Na łamach serwisu Prawo.pl ukazał się artykuł poświęcony możliwości rejestrowania znaków towarowych zawierających odniesienia geograficzne – takich jak „Czekolada Dubajska” czy „Wódka Kaszubska”. Temat ten rodzi szereg pytań dotyczących granicy pomiędzy dozwolonym oznaczeniem marketingowym, a wprowadzeniem konsumenta w błąd, co do pochodzenia towaru.
W artykule swoją opinię wyraziła Anna Gołębiowska, wskazując m.in. że nazwa geograficzna nie zawsze stanowi przeszkodę rejestracyjną – kluczowa jest jej percepcja przez przeciętnego konsumenta. Jeśli dany znak sugeruje, że produkt pochodzi z konkretnego regionu, a faktycznie tak nie jest, może zostać uznany za wprowadzający w błąd, co skutkuje odmową jego rejestracji.
To zagadnienie ma szczególne znaczenie dla przedsiębiorców planujących wprowadzenie na rynek nowych marek, które korzystają z renomy lub skojarzeń związanych z danym miejscem.
Pełna treść artykułu dostępna jest TUTAJ.







