Oznaczenie słowne „perlage” może zostać zarejestrowane w Polsce jako znak towarowych dla wody mineralnej. Rejestracja znaków towarowych z obcojęzycznymi elementami może być skuteczna, jeśli zgłaszający wykaże ich fantazyjny charakter w percepcji polskiego odbiorcy.
W wyroku z 6 maja 2025 r. (II GSK 2433/21) Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzje Urzędu Patentowego RP oraz wyrok WSA w Warszawie, przyznając zgłaszającemu prawo do rejestracji słownego znaku towarowego „perlage” w klasie 32 dla wód mineralnych.
Tło sprawy
Sprawa sięga roku 2014, kiedy poprzednik spółki Nałęczów Zdrój zgłosił w Urzędzie Patentowym RP do rejestracji słowny znak towarowy „perlage” w klasie 32 dla wód mineralnych (Z.436491). Urząd Patentowy odmówił rejestracji znaku z uwagi na jego opisowy charakter w stosunku do tych towarów, albowiem wskazuje sposób ich produkcji, to jest metodę nasycania wody dwutlenkiem węgla. Stanowisko to podzielił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Zgłaszająca spółka wniosła skargę kasacyjną do NSA, podnosząc m.in. (i) że jest to niemożliwe, aby ogół społeczeństwa polskiego dostrzegł w słowie „perlage” opis towaru (ii) przeciętny polski konsument nie zna na tyle języka francuskiego, żeby znać znaczenie tego słowa jako wskazujące metodę produkcji wód mineralnych (iii) „perlage” to fantazyjna nazwa wymyślona przez skarżącego na potrzeby marketingowe.
Wyrok NSA
NSA przyznał rację spółce skarżącej. W pierwszej kolejności uznał, że spółka nie miała potrzeby udowadniania wtórnej zdolności odróżniającej z uwagi na fakt, że oznaczenie „perlage” posiada pierwotną zdolność odróżniającą. Odmawiając opisowości oznaczeniu, NSA wskazał na kwestie językowe, tj. że słowo „perlage” pochodzi z języka francuskiego, a francuski nie jest popularnym językiem w Polsce i nie jest słowem powszechnie używanym nawet przez osoby znające język francuski. Biorąc pod uwagę ogół społeczeństwa, który jest odbiorcą takiego towaru jak woda mineralna, dla większości określenie „perlage” będzie fantazyjne i nie będzie kojarzyć się z metodą produkcji wody gazowanej. Dla polskiego konsumenta, który nie zna dostatecznie dobrze języka obcego (a jest to większość społeczeństwa), oznaczenie takie będzie miało charakter fantazyjny.
Sąd podkreślił, że ocena opisowości musi uwzględniać realia językowe i percepcję odbiorców w danym kraju. W tym przypadku – polskich konsumentów.
Znaczenie wyroku NSA
To ważny sygnał dla marek budujących swoją tożsamość w Polsce na unikalnych, zagranicznie brzmiących nazwach. To orzeczenie może mieć istotne znaczenie dla praktyki rejestracji znaków towarowych w Polsce zawierających obcojęzyczne elementy. NSA potwierdził, że nawet jeśli dane słowo ma znaczenie w języku obcym, nie powoduje to automatycznie, że jest opisowe i wyłączone z rejestracji w Polsce. Każdy przypadek należy badać oddzielnie przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, w tym realiów językowych. Rozstrzygnięcie kwestii zdolności odróżniającej rodzajowych oznaczeń obcojęzycznych zależy zatem od dwóch czynników: po pierwsze, od ustalenia kręgu odbiorców towarów, które mają być oznaczane danym znakiem towarowym, a po drugie, od ustalenia, czy odbiorcy towarów są w stanie rozpoznać wyłącznie opisowy charakter znaku towarowego.
Ocena zdolności odróżniającej oznaczenia „perlage”, co oczywiste, była inna w Unii Europejskiej, gdzie istotna część odbiorców jest francuskojęzyczna. Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) odmówił rejestracji znaku słownego „perlage”, wskazując na jego opisowość w odbiorze francuskojęzycznych konsumentów. Fakt, że znak jest opisowy tylko w części UE (Francja, Belgia, Luksemburg) jest wystarczający do odmowy udzielenia ochrony na znak w całej Unii.
Autorka:
Radca prawny / Partner







