Projekt nowej ustawy – Prawo własności przemysłowej, który został poddany konsultacjom publicznym, nie przewiduje rewolucji w obszarze znaków towarowych, ale zawiera kilka rozwiązań, które mogą mieć realne znaczenie dla praktyki. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na trzy obszary: zmiany w procedurze sprzeciwowej dotyczącej znaków towarowych, nowe podejście do postępowań spornych przed Urzędem Patentowym RP oraz wprowadzenie nowej instytucji – elektronicznego depozytu know-how.
Nie są to zmiany, które wywracają system ochrony własności przemysłowej do góry nogami, mogą jednakże wpłynąć na sposób prowadzenia spraw, planowania strategii procesowej i dokumentowania wartości niematerialnych w przedsiębiorstwie.
Znaki towarowe: szybciej, sprawniej, ale nie bez wątpliwości
W zakresie znaków towarowych projekt ma przede wszystkim charakter porządkujący i doprecyzowujący. Najciekawsze zmiany dotyczą jednak procedury sprzeciwowej, czyli postępowania prowadzonego w sytuacji, gdy właściciel wcześniejszego prawa kwestionuje zgłoszenie nowego znaku.
Pozytywnie należy ocenić planowane skrócenie maksymalnego okresu przewidzianego na ugodowe zakończenie sprawy, czyli tzw. okresu „cooling-off”. Projekt zakłada utrzymanie podstawowego dwumiesięcznego okresu na rozmowy między stronami, ale jego przedłużenie miałoby być możliwe tylko jednokrotnie – maksymalnie o kolejne dwa miesiące. To istotna zmiana w stosunku do obecnego modelu, w którym okres ugodowy może trwać znacznie dłużej (łącznie do 6 miesięcy).
Z perspektywy praktyki jest to rozwiązanie racjonalne. Jeżeli strony rzeczywiście widzą przestrzeń do porozumienia, zwykle są w stanie dość szybko ocenić, czy ugoda jest możliwa. Jeżeli natomiast jedna ze stron nie jest zainteresowana rozmowami albo stanowiska są zbyt odległe, długi okres oczekiwania tylko niepotrzebnie blokuje dalszy tok sprawy. Projekt przewiduje także możliwość wcześniejszego zakończenia tego etapu przez złożenie oświadczenia o odstąpieniu od ugodowego rozwiązania sporu. To może ograniczyć sytuacje, w których okres „cooling-off” staje się wyłącznie narzędziem przedłużania postępowania.
Na uwagę zasługuje również możliwość uzupełnienia sprzeciwu po zakończeniu fazy ugodowej. W praktyce oznacza to, że na pierwszym etapie sprzeciw nie musiałby jeszcze zawierać pełnej argumentacji i kompletnego materiału dowodowego. Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, wnoszący sprzeciw będzie mógł uzupełnić okoliczności faktyczne i dowody. To rozwiązanie zbliża polski model do praktyki znanej z postępowań przed EUIPO i może być korzystne dla przedsiębiorców – zwłaszcza z punktu widzenia kosztów i efektywności prowadzenia spraw.
Interesującym rozwiązaniem jest także propozycja, aby w przypadku uznania sprzeciwu przez zgłaszającego w całości postępowanie sprzeciwowe było umarzane, a zgłoszenie uznawane za wycofane. Projekt nie idzie jednak o krok dalej i nie przewiduje analogicznego skutku w sytuacji całkowitego braku odpowiedzi na sprzeciw. A szkoda. W praktyce zdarza się, że zgłaszający pozostaje całkowicie bierny. Przyjęcie, że brak reakcji oznacza uznanie sprzeciwu, mogłoby dodatkowo usprawnić procedurę i ograniczyć prowadzenie spraw, w których nie ma realnego sporu między stronami.
Mniej pozytywnie należy ocenić brak szerszej zmiany w zakresie odpowiedzialności karnej za obrót towarami oznaczonymi podrobionymi znakami towarowymi. Projekt zasadniczo powtarza obecne rozwiązania, koncentrując się na oznaczaniu towarów podrobionym znakiem i dokonywaniu obrotu. Z perspektywy właścicieli praw problem pozostaje ten sam: brak wyraźnego objęcia takimi regulacjami m.in. wwożenia, składowania czy przechowywania podrobionych towarów. W praktyce może to nadal prowadzić do wąskiej interpretacji przepisów i trudności w skutecznym ściganiu naruszeń.
Postępowanie sporne: więcej pisemności, mniej rozpraw
Drugim istotnym obszarem zmian są postępowania sporne przed Urzędem Patentowym RP, w tym sprawy o unieważnienie albo stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy.
Projekt zakłada, że zasadą będzie rozpoznawanie spraw na posiedzeniach niejawnych, a rozprawa stanie się wyjątkiem. Ma być przeprowadzana tylko wtedy, gdy Urząd uzna ją za celową albo gdy strona złoży uzasadniony wniosek.
To zmiana o dużym znaczeniu praktycznym. Postępowanie sporne może stać się w większym stopniu postępowaniem pisemnym, w którym kluczowe znaczenie będzie miało przygotowanie sprawy już na samym początku. Wniosek albo odpowiedź na wniosek będą musiały zawierać przemyślaną argumentację, właściwie dobrane dowody i jasno określoną strategię. Mniej będzie przestrzeni na „dopowiadanie” sprawy na rozprawie.
Z jednej strony może to zwiększyć sprawność i przewidywalność postępowań. Z drugiej – podnosi znaczenie profesjonalnego przygotowania sprawy. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność wcześniejszego zaplanowania strategii procesowej i skompletowania materiału dowodowego już na pierwszym etapie. W praktyce może to premiować podmioty lepiej przygotowane organizacyjnie i finansowo.
Jeżeli rozprawa zostanie zarządzona, projekt przewiduje jej przeprowadzenie zdalnie. To rozwiązanie należy ocenić pozytywnie, zwłaszcza z perspektywy stron i pełnomocników spoza Warszawy. Zdalne rozprawy mogą obniżyć koszty udziału w postępowaniu i ułatwić dostęp do procedury, bez konieczności każdorazowego stawiennictwa w siedzibie Urzędu Patentowego RP.
Projekt przewiduje także większą formalizację zasad dotyczących kolegiów orzekających, w tym składu, kwalifikacji przewodniczących i zasad wyłączenia członków składu. Może to nadać postępowaniom spornym bardziej sądowy charakter i zwiększyć ich profesjonalizację.
Depozyt know-how: nowy instrument dowodowy dla przedsiębiorców
Najbardziej nowatorską instytucją przewidzianą w projekcie jest elektroniczny depozyt know-how prowadzony przez Urząd Patentowy RP.
Depozyt ma obejmować informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa, w szczególności informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne lub inne posiadające wartość gospodarczą. Czas trwania depozytu ma wynosić pięć lat, z możliwością przedłużania na dalsze okresy roczne za opłatą.
Kluczowe jest jednak to, czego depozyt nie będzie oznaczał. Urząd Patentowy RP nie ma badać, czy zdeponowane informacje rzeczywiście stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Nie będzie też oceniał, czy składający jest uprawniony do tych informacji ani jaka jest ich wartość gospodarcza.
W praktyce depozyt będzie więc przede wszystkim narzędziem dowodowym. Może mieć znaczenie w sporach dotyczących naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa – na przykład w sytuacjach przejęcia know-how przez byłych pracowników, wykorzystania poufnych informacji przez kontrahenta albo sporu o to, jaki zakres informacji istniał w określonym czasie. Przedsiębiorca będzie mógł powołać się na depozyt, a sąd – za pośrednictwem Urzędu Patentowego RP – uzyskać do niego wgląd. Możliwe będzie również udostępnienie depozytu biegłemu sądowemu.
Depozyt nie zastąpi jednak ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. Nadal konieczne będzie wykazanie przesłanek wynikających z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji: że dana informacja miała wartość gospodarczą, nie była powszechnie znana i że przedsiębiorca podjął odpowiednie działania w celu zachowania jej poufności.
Mimo tych ograniczeń, depozyt know-how może okazać się bardzo przydatnym instrumentem dla firm, których przewaga konkurencyjna opiera się na wiedzy, procedurach, rozwiązaniach technologicznych, danych, recepturach, dokumentacji technicznej albo innych zasobach niematerialnych. Może pomóc nie tyle w „uzyskaniu prawa”, ile w lepszym udokumentowaniu tego, co przedsiębiorca posiadał i kiedy.
Znaczenie dla praktyki
Projekt nowego Prawa własności przemysłowej nie zmienia wszystkiego, ale w kilku miejscach zmienia akcenty. W sprawach znaków towarowych większe znaczenie może mieć szybka ocena szans na ugodę i sprawniejsze prowadzenie postępowania sprzeciwowego. W postępowaniach spornych kluczowe będzie przygotowanie argumentacji i dowodów już na starcie. Z kolei depozyt know-how może stać się ważnym elementem strategii ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa.
Dla właścicieli praw własności przemysłowej najważniejszy wniosek jest prosty: nowe przepisy mogą premiować tych, którzy działają wcześniej, bardziej świadomie i lepiej dokumentują swoje prawa oraz zasoby niematerialne.
Radca prawny / Partner







