Nowe rozporządzenie określające warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki, powstaje z dużym opóźnieniem. Sejm przyjął więc poprawkę, dającą inwestorom więcej czasu na przygotowanie się do nowych regulacji i daje aż 18 miesięcy „okresu przejściowego”, w którym będzie można korzystać ze starych zasad.
Problemem nie jest samo przesunięcie terminu obowiązywania rozporządzenia, ale sposób, w jaki zostało zaproponowane. Tak istotne zmiany dla całego rynku nie powinny być wprowadzane w ostatniej chwili ani w formie legislacyjnej wrzutki.
Jak wskazuje Michał Siembab w komentarzu dla Dziennika Gazety Prawnej, takie działania budzą poważne wątpliwości i stoją w sprzeczności z pierwotnym celem nowego rozporządzenia.
„Jak czytamy w pierwotnym uzasadnieniu projektu, ustawa ta miała na celu wyeliminowanie wątpliwości dotyczących charakteru prawnego uchwały okręgowej izby samorządu zawodowego architektów oraz inżynierów budownictwa w sprawie skreślenia z listy lub zawieszenia w prawach członka. Poprawka wprowadzona na komisji infrastruktury ma się nijak do przedmiotu ustawy, gdyż reguluje niezwykle istotną kwestię możliwości stosowania „starych” warunków technicznych do nowych inwestycji”
Więcej na ten temat przeczytają Państwo w na łamach DGP: LINK



